Nowa produkcja młodych filmowców

0109 trzcina
„Trzcina” to kolejna pełnometrażowa produkcja młodych filmowców z Wałbrzycha. Premiera już niebawem w Cinema City.


Czytaj też:
Premiera "Agnozji" - kliknij tutaj

Zdjęcia do filmu realizowane były latem, od lipca do października, między innymi nad polskim morzem – w latarni morskiej czy na kutrze rybackim.

- Jest to wielowątkowa historia opowiadająca o bohaterach, którzy chcą w swoim życiu pewnych zmian. Czasem nie wychodzi im to tak, jak by tego chcieli, bo popadli w rutynę. Mimo tego, że chcieliby coś zmienić, stoją w miejscu. Sensem całego filmu jest latarnia morska w Stilo, którą udało nam się nakręcić od środka -  mówi jeden z twórców filmu, Mikołaj Grzebieniak.

„Agnozja" to poprzedni film, Mikołaja Grzebieniaka i Filipa Orlińskiego. Produkcja zakwalifikowała się na 17. Festiwal Filmów Amatorskich „Filmowe Zwierciadła". Premiera odbyła się na dużym ekranie w Cinema City oraz w Teatrze Dramatycznym w Wałbrzychu. W realizację nowego filmu ponownie zaangażowali się aktorzy wałbrzyskiego teatru.

- Nie spodziewaliśmy się, że Włodzimierz Dyła, który grał w „Agnozji” zdecyduję się zagrać także w „Trzcinie”. Tymczasem odezwał się do nas i powiedział, że chciałby nam pomóc. Udało się też zaangażować drugiego aktora z Teatru Dramatycznego, Michała Koselę, też świetnego aktora - mówi Filip Orliński.

Pomysł na nowy film zrodził się od razu, gdy młodzi filmowcy skończyli pracę nad swoją poprzednią produkcją.

- Naturalną koleją rzeczy było zdecydowanie się na następną produkcję. Na początku mieliśmy problem ze znalezieniem interesującego nas tematu i miejsca. Chcieliśmy, żeby było ona naprawdę ciekawe. Postanowiliśmy jechać nad morze, 600 km, by wyprodukować godzinny film - mówi jeden z twórców filmu, Filip Orliński – To, że film trwa tak długo jest konsekwencją różnorodności, o którą walczyliśmy w tym filmie.

Film trwa godzinę, co pozwoliło na realizację w kilku ciekawych miejscach. Nie obyło się bez przygód.

- Są tu ciekawe plenery, ujęcia ze środka latarni morskiej, mimo że bardzo trudno jest dostać na to pozwolenie, ujęcia w wielu ciekawych miejscach czy na kutrze rybackim. Wypłynęliśmy z rybakami na 10-godzinny rejs, najpierw byliśmy zadowoleni, a potem jeden z kolegów zwymiotował - dodaje Filip Orliński

- Nie jestem w stanie zrobić 15-minutowego filmu na festiwal, sam obraz mnie nie przekonuje, wolę opowiedzieć jakaś historię – mówi Mikołaj Grzebieniak.

To już kolejna realizacja, filmowa pasja wymaga jednak poświęceń, młodym ludziom trudno jest pogodzić realizację filmów z obowiązkami szkolnymi.

- Mamy kłopoty w szkole, to jest taki poziom zaangażowania i pasja, która wymaga od nas tak wiele czasu, że bardzo trudno połączyć z tym szkołę. Walczymy o to, żeby zdać maturę, uwolnić się od szkoły i być wolnymi ludźmi - tłumaczy Filip Orliński.

Premiera „Trzciny” już niebawem w Cinema City w Wałbrzychu, młodzi filmowcy ponownie chcą zaprezentować swoją produkcję także na festiwalach filmowych.

W.Blicharz
foto:kadr z filmu "Trzcina"

Komentarze   

 
#1 Ertu 2017-01-11 11:07
Oo gęach widać że w filmie będzie panowała przemoc,narkoty ki,broń i kobiety lekkich obyczajów.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

article